kasyno bez blokad dns

Liczenie kart w grze Blackjacku czyli Blackjack Team

blackjack liczenie kart

Liczenie kart w grze Blackjacku czyli Blackjack Team. Blackjack – najbardziej popularna gra kasynowa po ruletce – wyróżnia się specyficzną cechą. Kasyno ma w niej stosunkowo niewielką przewagę, którą, przy użyciu odpowiedniej strategii możemy zredukować prawie do zera.

Jeśli na dodatek zaczniemy liczyć karty i zaprosimy do gry kolegów, przewaga może znaleźć się po naszej stronie! Fakt ten bezlistośnie wykorzystali gracze ze słynnego MIT Blackjack Team, którzy w latach dziewięćdziesiątych ograli kasyna w Stanach Zjednoczonych na kwotę rzędu 100 milionów dolarów.

Początki ‚card counting’ (liczenia kart)* sięgają lat sześćdziesiątych. Coraz sprytniejsi gracze wymyślali coraz bardziej efektywne strategie do gry w blackjacka. Kasyna broniły się w miarę prostymi, acz skutecznymi w tych czasach, metodami – zwiększano liczbę talii biorących udział w grze oraz częstotliwość tasowań. By odnieść większy sukces potrzebne były umiejętności autystycznego Raymonda (oskarowa rola Dustina Hoffmana z filmu Rain Man).

  • card counting – po co gracze liczą karty w blackjack’u? Odpowiedź jest prosta: jeśli w określonej liczbie rozdań odkryło się wiele blotek to wzrasta prawdopodobieństwo, że w kolejnych rozdaniach dealer odsłoni figury. I na odwrót – jeżeli widzieliśmy wiele figur to wiemy, że talia jest ‚bogatsza’ w blotki. Dysponując taką informacją oraz odpowiednią strategią możemy zdobyć przewagę nad kasynem (jakkolwiek bardzo niewielką).

Sytuacja zmieniła się w latach 90-tych, kiedy to tęgie umysły z MIT (Massachusetts Institute of Technology) w połączeniu z grupą zamożnych inwestorów stworzyły zespół (znany dziś jako MIT Blackjack Team) – profesjonalne przedsiębiorstwo do ogrywania kasyn. Zainteresowani hazardem matematycy z Bostonu zaprzęgli do pracy komputery i opracowali niezwykle skuteczną metodę liczenia kart – nie trzeba już było genialnej pamięci, wystarczył prosty algorytm by grający wiedział, kiedy ‚deck is hot’ a kiedy ‚deck is cold’ (talia daje przewagę graczowi bądź kasynu).

Jak już wspomniałem, przewaga gracza uzyskana dzięki card counting jest bardzo skromna i rzadko kiedy rekompensuje mozolną pracę przy stole. Chyba, że kasyno jest obiektem ataku nie jednego, lecz całej grupy graczy. Na początku przy stole siedzi tylko jeden człowiek (the spotter) i pieczołowicie liczy karty. Kiedy układ talii daje możliwość wygrania z kasynem nie zmienia swojego sposobu gry lecz dyskretnie zaprasza do gry swoich przyjaciół. Ci z kolei obstawiają maksymalnie wysoko maksymalizując przewagę teamu. Oczywiście, kasyna nie są głupie i dość szybko wychwytują klientów, którym ‚regularnie sprzyja szczęście’ i najczęściej odmawiają im ponownego wstępu. Członkowie MIT Blackjack Team radzili sobie również z tym problemem – stosowali wiele wyszukanych strategii by uniknąć wpadki a kiedy mimo wszystko sprawy toczyły się nie po ich myśli – dostawali ‚bana’ i… przenosili się do innego kasyna lub miasta – w Ameryce naprawdę jest gdzie grać. Należy tu dodać, że działania ekipy z MIT nie były żadną formą oszustwa i członkom teamu nie groziła odpowiedzialność karna. Z drugiej strony, ich postępowanie było w ewidentny sposób sprzeczne z interesem kasyn, które robiły wszystko by szczęśliwych graczy wykryć i wyeliminować z gry.

W okresie swojej świetności MIT Blackjack Team liczył ponad 25 osób. Szacuje się, że pomnożyli oni kwotę $10 milionów do grubo ponad $100. Zespół rozpadł się po kilku latach działalności, kiedy jego członkowie nie mogli wejść do prawie żadnego kasyna w Stanach Zjednoczonych. Dobitnie przyczyniła się do tego wynajęta przez kasyna firma detektywistyczna Griffin Investigations. Ustaliła ona (mówi się, że zdradził jeden z członków zespołu) iż większość graczy, odnoszących oszałamiające sukcesy przy stoliku blackjacka, zameldowana była w okolicach Bostonu. W tym momencie nie było problemu by doszukać się powiązania graczy z bostońską uczelnią, skąd rekrutowano ‚pracowników’ teamu. Teraz wystarczyło jedynie zdobyć yearbooki studentów i przekazać je ochronie kasyn…

Część członków MIT Blackjack Team udała się na zasłużoną emeryturę – w wieku około 30 lat zostali rezydentami wysp karaibskich. Inni, postanowili wykorzystać swój talent w pokrewnej dziedzinie – w Stanach Zjednoczonych zaczynał się boom poker’owy. Najbardziej znany z nich – Andy Bloch – zajął w ubiegłym roku drugie miejsce w niezwykle prestiżowym turnieju H.O.R.S.E. z wpisowym $50,000, rozgrywanym w ramach World Series of Poker 2006 (zainkasował wtedy $1,029,600).

W dniu dzisiejszym ludzie ciągle liczą karty, jednak kasyna są już na tyle doświadczone w tej materii, że nie sposób dorobić się w ten sposób fortuny. Osiągnięcie mikroskopijnej przewagi ciągle jednak jest możliwe 😉

Gry w kasynie


wirtualne kasyno